Hello my dear meat,

i would like to eat you, because you’re not interesting enough to take you seriously.

Could you do me a favour and take off your panties by yourself, please ?

Oh, one more request. When I will have finished - won’t forget to lock the door when you will be leaving. Thanks. 

Wiadomość pisałam inspirowana życiem. Gdyż żył sobie taki taki jeden kiedyś, za górami za lasami i siedmioma dolinami. Lub za rogiem. Ewentualnie wszędzie dookoła. Jeden? Może dwóch, trzech…nie. Szczerze, to jak mówią : tego kwiata jest pół świata. Polecam przejść na samowystarczanizm. Dieta czasem samotna i pracochłonna, ale pewna. 

Meritum me głosi ażeby kobietą będąc się szanować. Przyjęłam ideę równouprawnienia i ze świadomością, że to ja jestem panią i nie robię nic wbrew sobie zażywałam rozrywek. Obie strony wychodziły zadowolone. Wpadłam też na pomysł ażeby poczuć się panią zgrywając tę niedostępną i wtedy powychodziły wszystkie haczyki. Podsumowując: niezagrażająca wyginięciu liczba osobników płci męskiej nie potrafi spojrzeć na kobietę w inny sposób niż Vagina&Tits Set. 
IF YOU COULD KEEP ONLY ONE MEMORY WHAT WOULD IT BE?
Od razu myśli wędrują do tej jedynej osoby, która zawsze przy której czuję spokój. Która jak narkotyk otumania moje zmysły, upajając szczęściem, komfortem, spokojem wewnętrznym. Gdzie wszystko inne wydaje się być odległe, problemy śmiesznie nikłe. Gdzie nie wdziera się żadna wątpliwość. Osoby, o której myśli się każdego dnia. Przy której chciałoby się trwonić wszystkie sekundy, minuty, godziny, lata…. Z która od zawsze planowało się przyszłość, niecierpliwie czekając na dopełnienie marzeń. Interesujące jest to jak wiele czynników ma na nią wpływ i z upływem czasu wcale się nie przybliża, a jeśli nie oddala to po prostu stoi w miejscu. Mimo to ciągle myśli wracają do marzenia o wspólnym dzieleniu życia, nawet jeśli dogania je świadomość, że na zawsze może to pozostać w sferze nadziejo-twórczych fantazji. I tak wciąż jest to przyjemne. 
Intensywnie wertowałam wspomnienia, zdając sobie sprawę, że przenigdy nie chciałabym stracić żadnego. Nawet tego, gdy zawitała u nas emocjonalna kłótnia. Trwała ona godzinę, spowodowana zagubieniem, ale czasem nadal nawiedza mnie okropny sen o powtórzeniu tego. Strach jest tak duży, aż złożyłam sobie obietnicę, że nigdy nie pozwolę na powrót do tego samego punktu. Nie wybiorę jednego wspomnienia, a jeden stan. Ten gdy leżąc na plaży, słuchając muzyki otoczonej tłem odgłosów szumu wody lub krzykami bawiących się w oddali dzieci, zamykając oczy przed słońcem, wstając czasem aby zjeść ciasto drożdżowe z owocami, czułam Twoją obecność obok, również rozpływającą się w magii chwili. Chwila, w której miałam wszystkie największe przyjemności tak blisko, a gdyby tego miało być mało to osobę, którą kocham i której chciałabym powierzyć świat. Póki co powierzyłam siebie, ale gdy nasze marzenia o wspólnym życiu dojdą do skutku to każdego dnia chciałabym Cię katować toną szczęścia. Budzić się, robić śniadanie, wspólnie biegać , pływać, czytać, oglądać filmy, robić zdjęcia, tańczyć, słuchać muzyki , milczeć,kłócić się, rozmawiać, uczyć , pracować nad sobą i wspierać we wzajemnym osiąganiu celów i stawaniem się najlepszą wersją siebie. 

IF YOU COULD KEEP ONLY ONE MEMORY WHAT WOULD IT BE?

Od razu myśli wędrują do tej jedynej osoby, która zawsze przy której czuję spokój. Która jak narkotyk otumania moje zmysły, upajając szczęściem, komfortem, spokojem wewnętrznym. Gdzie wszystko inne wydaje się być odległe, problemy śmiesznie nikłe. Gdzie nie wdziera się żadna wątpliwość. Osoby, o której myśli się każdego dnia. Przy której chciałoby się trwonić wszystkie sekundy, minuty, godziny, lata…. Z która od zawsze planowało się przyszłość, niecierpliwie czekając na dopełnienie marzeń. Interesujące jest to jak wiele czynników ma na nią wpływ i z upływem czasu wcale się nie przybliża, a jeśli nie oddala to po prostu stoi w miejscu. Mimo to ciągle myśli wracają do marzenia o wspólnym dzieleniu życia, nawet jeśli dogania je świadomość, że na zawsze może to pozostać w sferze nadziejo-twórczych fantazji. I tak wciąż jest to przyjemne. 

Intensywnie wertowałam wspomnienia, zdając sobie sprawę, że przenigdy nie chciałabym stracić żadnego. Nawet tego, gdy zawitała u nas emocjonalna kłótnia. Trwała ona godzinę, spowodowana zagubieniem, ale czasem nadal nawiedza mnie okropny sen o powtórzeniu tego. Strach jest tak duży, aż złożyłam sobie obietnicę, że nigdy nie pozwolę na powrót do tego samego punktu. Nie wybiorę jednego wspomnienia, a jeden stan. Ten gdy leżąc na plaży, słuchając muzyki otoczonej tłem odgłosów szumu wody lub krzykami bawiących się w oddali dzieci, zamykając oczy przed słońcem, wstając czasem aby zjeść ciasto drożdżowe z owocami, czułam Twoją obecność obok, również rozpływającą się w magii chwili. Chwila, w której miałam wszystkie największe przyjemności tak blisko, a gdyby tego miało być mało to osobę, którą kocham i której chciałabym powierzyć świat. Póki co powierzyłam siebie, ale gdy nasze marzenia o wspólnym życiu dojdą do skutku to każdego dnia chciałabym Cię katować toną szczęścia. Budzić się, robić śniadanie, wspólnie biegać , pływać, czytać, oglądać filmy, robić zdjęcia, tańczyć, słuchać muzyki , milczeć,kłócić się, rozmawiać, uczyć , pracować nad sobą i wspierać we wzajemnym osiąganiu celów i stawaniem się najlepszą wersją siebie. 

this is how it is

czego dziecko nie dostanie

to żebrząc desperacja je złamie.

~ Gluttonini mądry as fuck

a najsmutniejsze to, że głęboko zakorzeniony brak “czegoś” rośnie odwrotnie proporcjonalnie do prawdopodobieństwa otrzymania tego.

to żyjmy sobie dalej tacy nieszczęśliwi na takim jeszcze nieszczęśliwszym świecie, gdzie chamstwo goni chamstwo, szacunek się schował u chowanego na drodze donikąd, żądza i chciwość nie-darmo wypruwają swe flaki, a fałsz roztył na tronie, z którego już ruszyć dupy nie może z przepychu. pychy.  

daj ktoś śmierci garść . 

fuck

fuck

fuck.

łaknę emocji, uczuć, czułości, wolności w byciu AŻ sobą. 

you human, remember that you will never be alone because falsity and fake will always be surrounding you everywhere.
solacing, huh ?:)

you human, remember that you will never be alone because falsity and fake will always be surrounding you everywhere.

solacing, huh ?:)

“1. Do not say “I love you” if you do not mean it.
2. Do not date someone just to make another person jealous.
3. Do not cheat.
4. Do not lie, not even about little insignificant things.
5. Do not date someone just because someone else is unavailable at the moment.
6. Do not play with someone’s emotions.
7. Just be a decent fucking person.”

another rant no one will learn from (via hidden-disaster)

yeahh…….and everybody fucks this post and does it over and over again. SICK SAD WORLD

(via dulface)

this is what i done and then i realized that i have vast amount of faults in comparison to those people…… i collapsed 

what to do

it doesn’t matter 

shitty post as i am

thanks, D.

(via drsoundcloud)

mymodernmet:

When French illustrator Thomas Lamadieu looks upward, he sees the world differently than most. In his imaginative mind, he perceives the odd formations created by tall buildings as the basis for playful illustrations. To create his Sky Art, the artist first photographs odd perspectives of various urban skylines. He then fills in the strange shapes between building and atmosphere with whimsical drawings in Microsoft Paint.


Wow, mind-blowing ;) mymodernmet:

When French illustrator Thomas Lamadieu looks upward, he sees the world differently than most. In his imaginative mind, he perceives the odd formations created by tall buildings as the basis for playful illustrations. To create his Sky Art, the artist first photographs odd perspectives of various urban skylines. He then fills in the strange shapes between building and atmosphere with whimsical drawings in Microsoft Paint.


Wow, mind-blowing ;) mymodernmet:

When French illustrator Thomas Lamadieu looks upward, he sees the world differently than most. In his imaginative mind, he perceives the odd formations created by tall buildings as the basis for playful illustrations. To create his Sky Art, the artist first photographs odd perspectives of various urban skylines. He then fills in the strange shapes between building and atmosphere with whimsical drawings in Microsoft Paint.


Wow, mind-blowing ;) mymodernmet:

When French illustrator Thomas Lamadieu looks upward, he sees the world differently than most. In his imaginative mind, he perceives the odd formations created by tall buildings as the basis for playful illustrations. To create his Sky Art, the artist first photographs odd perspectives of various urban skylines. He then fills in the strange shapes between building and atmosphere with whimsical drawings in Microsoft Paint.


Wow, mind-blowing ;) mymodernmet:

When French illustrator Thomas Lamadieu looks upward, he sees the world differently than most. In his imaginative mind, he perceives the odd formations created by tall buildings as the basis for playful illustrations. To create his Sky Art, the artist first photographs odd perspectives of various urban skylines. He then fills in the strange shapes between building and atmosphere with whimsical drawings in Microsoft Paint.


Wow, mind-blowing ;) mymodernmet:

When French illustrator Thomas Lamadieu looks upward, he sees the world differently than most. In his imaginative mind, he perceives the odd formations created by tall buildings as the basis for playful illustrations. To create his Sky Art, the artist first photographs odd perspectives of various urban skylines. He then fills in the strange shapes between building and atmosphere with whimsical drawings in Microsoft Paint.


Wow, mind-blowing ;)

mymodernmet:

When French illustrator Thomas Lamadieu looks upward, he sees the world differently than most. In his imaginative mind, he perceives the odd formations created by tall buildings as the basis for playful illustrations. To create his Sky Art, the artist first photographs odd perspectives of various urban skylines. He then fills in the strange shapes between building and atmosphere with whimsical drawings in Microsoft Paint.

Wow, mind-blowing ;)

(via iwillitakyou)

valdezstilinski:

"I’m sorry.. I can’t. That’s why I came here, to tell you that I can’t do this. Because I love my wife."
valdezstilinski:

"I’m sorry.. I can’t. That’s why I came here, to tell you that I can’t do this. Because I love my wife."
valdezstilinski:

"I’m sorry.. I can’t. That’s why I came here, to tell you that I can’t do this. Because I love my wife."
valdezstilinski:

"I’m sorry.. I can’t. That’s why I came here, to tell you that I can’t do this. Because I love my wife."
valdezstilinski:

"I’m sorry.. I can’t. That’s why I came here, to tell you that I can’t do this. Because I love my wife."
valdezstilinski:

"I’m sorry.. I can’t. That’s why I came here, to tell you that I can’t do this. Because I love my wife."
valdezstilinski:

"I’m sorry.. I can’t. That’s why I came here, to tell you that I can’t do this. Because I love my wife."
valdezstilinski:

"I’m sorry.. I can’t. That’s why I came here, to tell you that I can’t do this. Because I love my wife."
valdezstilinski:

"I’m sorry.. I can’t. That’s why I came here, to tell you that I can’t do this. Because I love my wife."
valdezstilinski:

"I’m sorry.. I can’t. That’s why I came here, to tell you that I can’t do this. Because I love my wife."

valdezstilinski:

"I’m sorry.. I can’t. That’s why I came here, to tell you that I can’t do this. Because I love my wife."

ongakumine:

Beautiful music from The Game Lineage 2. I recommend closing eyes and settind sail to the magic lands of your imagination.  If you liked it you would try to listen up all OST of L2 ;) 

ongakumine:

Everybody know songs of Rollings Stones, if you don’t - you must just heard about them. This English rock band was formed in 1962. This song is from 15th ( 17th in US ) album also named Emotional Rescue (1980). I chose this one because of my beloved saxophone, gentle vocal and lyrics that can help myself imagine that male sex MAY has SOME emotions… and SOMETIMES is able to tell the truth, e.g. quotation

“ Don’t you know promises were never made to keep?” 

“I don’t know what you mean by ‘glory,’ " Alice said.
Humpty Dumpty smiled contemptuously. “Of course you don’t—till I tell you. I meant ‘there’s a nice knock-down argument for you!’ ”
“But ‘glory’ doesn’t mean ‘a nice knock-down argument’,” Alice objected.
“When I use a word,” Humpty Dumpty said, in rather a scornful tone, “it means just what I choose it to mean—neither more nor less.”
“The question is,” said Alice, “whether you can make words mean so many different things.”
“The question is,” said Humpty Dumpty, “which is to be master—that’s all.”
Alice was too much puzzled to say anything, so after a minute Humpty Dumpty began again. “They’ve a temper, some of them—particularly verbs, they’re the proudest—adjectives you can do anything with, but not verbs—however, I can manage the whole lot! Impenetrability! That’s what I say!”